- Wpisów: 98
- Średnio co: 16 dni
- Ostatni wpis: 161 dni temu, 19:52
- Licznik odwiedzin: 5 905 / 1640 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
„Dezyderata” (od łac. desideratio – życzenie, pragnienie, potrzeba) poemat napisany przez Maksa Ehrmanna w grudniu 1933 roku, zawierający wskazówki na temat dobrego życia.
- - - - - - -
Przechodź spokojnie przez hałas i pośpiech, i pamiętaj, jaki spokój można znaleźć w ciszy.
O ile to możliwe, bez wyrzekania się siebie bądź na dobrej stopie ze wszystkimi.
Wypowiadaj swoją prawdę jasno i spokojnie, wysłuchaj innych, nawet tępych i nieświadomych, oni też mają swoja opowieść.
Unikaj głośnych i napastliwych – są udręką ducha.
Porównując się z innymi możesz stać się próżny i zgorzkniały, bowiem zawsze znajdziesz lepszych i gorszych od siebie.
Niech twoje osiągnięcia zarówno jak plany będą dla Ciebie źródłem radości.
Wykonaj swą pracę z sercem – jakakolwiek byłaby skromna, ją jedynie posiadasz
w zmiennych kolejach losu.
Bądź ostrożny w interesach, na świecie bowiem pełno oszustwa.
Niech Ci to jednak nie zasłoni prawdziwej cnoty; wielu ludzi dąży do wzniosłych ideałów
i wszędzie życie pełne jest heroizmu.
Bądź sobą, zwłaszcza nie udawaj uczucia.
Ani też nie podchodź cynicznie do miłości, albowiem wobec oschłości i rozczarowań ona jest wieczna jak trawa.
Przyjmij spokojnie co Ci lata doradzają z wdziękiem wyrzekając się spraw młodości.
Rozwijaj siłę ducha, aby mogła cię osłonić w nagłym nieszczęściu.
Lecz nie dręcz się tworami wyobraźni. Wiele obaw rodzi się ze znużenia i samotności.
Obok zdrowej dyscypliny bądź dla siebie łagodny.
Jesteś dzieckiem wszechświata nie mniej niż drzewa i gwiazdy, masz prawo być tutaj.
I czy to jest dla ciebie jasne, czy nie – wszechświat bez wątpienia jest na dobrej drodze.
Tak więc żyj w zgodzie z Bogiem, czymkolwiek On ci się wydaje,
czymkolwiek się trudzisz i jakiekolwiek są twoje pragnienia, w zgiełkliwym pomieszaniu życia zachowaj spokój ze swą duszą.
Przy całej swej złudności, znoju i rozwianych marzeniach jest to piękny świat.
Bądź pogodny. Dąż do szczęścia.
- - - - - - -
Przechodź spokojnie przez hałas i pośpiech, i pamiętaj, jaki spokój można znaleźć w ciszy.
O ile to możliwe, bez wyrzekania się siebie bądź na dobrej stopie ze wszystkimi.
Wypowiadaj swoją prawdę jasno i spokojnie, wysłuchaj innych, nawet tępych i nieświadomych, oni też mają swoja opowieść.
Unikaj głośnych i napastliwych – są udręką ducha.
Porównując się z innymi możesz stać się próżny i zgorzkniały, bowiem zawsze znajdziesz lepszych i gorszych od siebie.
Niech twoje osiągnięcia zarówno jak plany będą dla Ciebie źródłem radości.
Wykonaj swą pracę z sercem – jakakolwiek byłaby skromna, ją jedynie posiadasz
w zmiennych kolejach losu.
Bądź ostrożny w interesach, na świecie bowiem pełno oszustwa.
Niech Ci to jednak nie zasłoni prawdziwej cnoty; wielu ludzi dąży do wzniosłych ideałów
i wszędzie życie pełne jest heroizmu.
Bądź sobą, zwłaszcza nie udawaj uczucia.
Ani też nie podchodź cynicznie do miłości, albowiem wobec oschłości i rozczarowań ona jest wieczna jak trawa.
Przyjmij spokojnie co Ci lata doradzają z wdziękiem wyrzekając się spraw młodości.
Rozwijaj siłę ducha, aby mogła cię osłonić w nagłym nieszczęściu.
Lecz nie dręcz się tworami wyobraźni. Wiele obaw rodzi się ze znużenia i samotności.
Obok zdrowej dyscypliny bądź dla siebie łagodny.
Jesteś dzieckiem wszechświata nie mniej niż drzewa i gwiazdy, masz prawo być tutaj.
I czy to jest dla ciebie jasne, czy nie – wszechświat bez wątpienia jest na dobrej drodze.
Tak więc żyj w zgodzie z Bogiem, czymkolwiek On ci się wydaje,
czymkolwiek się trudzisz i jakiekolwiek są twoje pragnienia, w zgiełkliwym pomieszaniu życia zachowaj spokój ze swą duszą.
Przy całej swej złudności, znoju i rozwianych marzeniach jest to piękny świat.
Bądź pogodny. Dąż do szczęścia.
Codzienne rozważania_04.08.10 Król ukryty w grocie
-------------------
James Ryle
"Odszedł Dawid z Gat i schronił się w jaskini Adullam" (1Sam. 22:1).
Król Saul oszalał i w furii zazdrości przypuścił zbójczy atak nie tylko na
Dawida, namaszczonego Bożego króla, lecz na całą jego rodzinę. Posunął się
nawet tak daleko, że zabił kapłanów lojalnych wobec Dawidowi. Ten
historyczny moment służy jako złowieszczy obraz tego, w jak to Religia jak
i Polityka są grupą zawsze sprzeciwiającą się tym, w których Bóg ma
upodobanie a ich przeznaczeniem jest prawdziwa wielkość.
W oczach bezmyślnego świata król znajdował się w Jerozolimie, nosząc
koronę i szaty królewskie, służąc interesom narodu, lecz z Bożego punktu
widzenia, tak nie było. Na tronie zasiadł głupiec, podczas gdy prawdziwy
król został zmuszony do ukrycia się w grocie do czasu aż szaleństwo
przeminie.
W czasie gdy Dawid oczekiwał, ufając, że Pan właściwie zarządzi sprawami,
w obleganym królestwie rozpowszechniało się słowo i tłumy tych, którzy
byli zadłużeni, uciśnieni, i niezadowoleni pomału przenosili się do
Davida, aż w końcu ilość ich tak wzrosła, że stali się siłą, która miała
być w niedalekiej przyszłości rozpoznana.
Parafraza Biblii "The Message" opisuje to tak: "nieudacznicy, włóczędzy i
wszelkiej maści niedopasowani". Kiedy ci ludzie przyłączyli się do Dawida
doznali takiej przemiany i stali się wspaniałymi, dzielnymi mężczyznami,
ludźmi, którzy dokonywali nadzwyczajnych wyczynów, sławnych po dziś dzień.
Tak właśnie dzieje się z nami, gdy odwracamy się od Religijno/Politycznych
agend tego świata i wychodzimy, aby być z Jezusem, Królem ukrytym w
grocie. On podnosi nas i nobilituje Swoją własną wielkością i nasze życie
staje się materiałem na legendy.
Czy jesteś niezadowolony, zadłużony i uciśniony przez religijną i
polityczną scenę? Oto jest Król ukryty w grocie, który czeka na twoje
przybycie!
----------------
Więcej na
www.poznajpana.pl/
-------------------
James Ryle
"Odszedł Dawid z Gat i schronił się w jaskini Adullam" (1Sam. 22:1).
Król Saul oszalał i w furii zazdrości przypuścił zbójczy atak nie tylko na
Dawida, namaszczonego Bożego króla, lecz na całą jego rodzinę. Posunął się
nawet tak daleko, że zabił kapłanów lojalnych wobec Dawidowi. Ten
historyczny moment służy jako złowieszczy obraz tego, w jak to Religia jak
i Polityka są grupą zawsze sprzeciwiającą się tym, w których Bóg ma
upodobanie a ich przeznaczeniem jest prawdziwa wielkość.
W oczach bezmyślnego świata król znajdował się w Jerozolimie, nosząc
koronę i szaty królewskie, służąc interesom narodu, lecz z Bożego punktu
widzenia, tak nie było. Na tronie zasiadł głupiec, podczas gdy prawdziwy
król został zmuszony do ukrycia się w grocie do czasu aż szaleństwo
przeminie.
W czasie gdy Dawid oczekiwał, ufając, że Pan właściwie zarządzi sprawami,
w obleganym królestwie rozpowszechniało się słowo i tłumy tych, którzy
byli zadłużeni, uciśnieni, i niezadowoleni pomału przenosili się do
Davida, aż w końcu ilość ich tak wzrosła, że stali się siłą, która miała
być w niedalekiej przyszłości rozpoznana.
Parafraza Biblii "The Message" opisuje to tak: "nieudacznicy, włóczędzy i
wszelkiej maści niedopasowani". Kiedy ci ludzie przyłączyli się do Dawida
doznali takiej przemiany i stali się wspaniałymi, dzielnymi mężczyznami,
ludźmi, którzy dokonywali nadzwyczajnych wyczynów, sławnych po dziś dzień.
Tak właśnie dzieje się z nami, gdy odwracamy się od Religijno/Politycznych
agend tego świata i wychodzimy, aby być z Jezusem, Królem ukrytym w
grocie. On podnosi nas i nobilituje Swoją własną wielkością i nasze życie
staje się materiałem na legendy.
Czy jesteś niezadowolony, zadłużony i uciśniony przez religijną i
polityczną scenę? Oto jest Król ukryty w grocie, który czeka na twoje
przybycie!
----------------
Więcej na
www.poznajpana.pl/
James Ryle
“sprawiedliwy mój z wiary żyć będzie; lecz jeśli się cofnie, nie będzie dusza moja miała w nim upodobania” (Hbr. 10:38).
Letnie słońce było niespotykanie gorące, nawet jak na tą porę roku. Wyglądało na to, że trener kondycyjny, przezywany przez graczy “Wściekły Pies” (“Mad Dog”), nadmiernie wyciskał coraz bardziej fizyczne ćwiczenia z tych, którzy starali się dostać do naszego zespołu piłki nożnej w ciągu dwudniowego obozu w sierpniu 1990 roku. W koledżu huczało jeszcze po zeszłorocznym złotym sezonie Uniwersytetu z Kolorado i teraz kto żyw chciał się dostać do drużyny.
Było tam dwóch szczególnych chłopaków, którzy pojawili się zakładając, że dadzą sobie radę i przejdą. Obaj byli słabi i niezdyscyplinowani, choć posiadali prawdziwy potencjał. Jako kapelan zespołu obserwowałem codziennie jak “Wściekły Pies” naciskał na tych dwóch, przekraczając ich granice możliwości. Musztra za musztrą, okrążenie za okrążeniem, starał się, żeby nabrali kształtów i dopasowali się do zespołu.
Nigdy nie zapomnę tego popołudnia, gdy ci dwaj chłopcy w piątym okrążeniu boiska dotarli do dalszego narożnika i nagle zatrzymali się. Z rękami na biodrach, spuszczonymi głowami, gwałtownie łapiąc powietrze, zebrali się na długi, samotny marsz przez boisko ku trenerowi.
“Co, chłopcy, rezygnujecie?” – zapytał.
“Tak, trenerze, – odpowiedzieli. – to jest trudniejsze niż myśleliśmy”.
“W porządku, – odpowiedział. – idźcie do szatni, doprowadźcie się do porządku i wróćcie w następnym sezonie, spróbujcie jeszcze raz”.
Z tymi słowami odeszli z boiska ku szatni. Zdarzenie zapadło mi w pamięci tak żywo przez te wszystkie lata ze względu na to, co się wydarzyło dalej. Gdy odchodzących chłopaków obserwował trener kondycyjny, człowiek twardego karku, prowadzący taką musztrę i tak bardzo oddany doskonałości, oczy napełniły mu się łzami.
Wtedy wyszeptał cicho: “Ci chłopcy mogli być mistrzami. Mieli tylko dokończyć to ostatnie okrążenie i byliby już w drużynie”.
Zdumiało mnie to jak bardzo prawdziwie kochał ich i jak bardzo zbliżyli się do spełnienia swoich marzeń, tylko po to, aby odejść. Jeszcze dobitniej zostało to podkreślone przez wydarzenia następnych miesięcy, gdy zespół piłkarski University of Colorado grał w Notre Dame w Orange Bowl i wygrał Krajowe Mistrzostwa 1991 roku.
Na pewno oglądali zwody w telewizji, a przecież mogli być na boisku. A co z tobą? Czy zamierzasz zrezygnować w ostatnim okrążeniu, ponieważ jest tak trudno? Czy zamierzasz zejść z boiska i dopuścić do tego, aby twoje marzenia rozwiały się? Czy też uczepisz się zdecydowanie i przejdziesz cały dystans?
Biblia mówi: “sprawiedliwy mój z wiary żyć będzie; lecz jeśli się cofnie, nie będzie dusza moja miała w nim upodobania. Lecz my nie jesteśmy z tych, którzy się cofają i giną, lecz z tych, którzy wierzą i zachowują duszę” (Heb.10:38,39).
Dokończ to okrążenie, przyjacielu. Jesteś bliżej nagrody niż zdajesz sobie z tego sprawę!
- - - - - -
www.poznajpana.org
“sprawiedliwy mój z wiary żyć będzie; lecz jeśli się cofnie, nie będzie dusza moja miała w nim upodobania” (Hbr. 10:38).
Letnie słońce było niespotykanie gorące, nawet jak na tą porę roku. Wyglądało na to, że trener kondycyjny, przezywany przez graczy “Wściekły Pies” (“Mad Dog”), nadmiernie wyciskał coraz bardziej fizyczne ćwiczenia z tych, którzy starali się dostać do naszego zespołu piłki nożnej w ciągu dwudniowego obozu w sierpniu 1990 roku. W koledżu huczało jeszcze po zeszłorocznym złotym sezonie Uniwersytetu z Kolorado i teraz kto żyw chciał się dostać do drużyny.
Było tam dwóch szczególnych chłopaków, którzy pojawili się zakładając, że dadzą sobie radę i przejdą. Obaj byli słabi i niezdyscyplinowani, choć posiadali prawdziwy potencjał. Jako kapelan zespołu obserwowałem codziennie jak “Wściekły Pies” naciskał na tych dwóch, przekraczając ich granice możliwości. Musztra za musztrą, okrążenie za okrążeniem, starał się, żeby nabrali kształtów i dopasowali się do zespołu.
Nigdy nie zapomnę tego popołudnia, gdy ci dwaj chłopcy w piątym okrążeniu boiska dotarli do dalszego narożnika i nagle zatrzymali się. Z rękami na biodrach, spuszczonymi głowami, gwałtownie łapiąc powietrze, zebrali się na długi, samotny marsz przez boisko ku trenerowi.
“Co, chłopcy, rezygnujecie?” – zapytał.
“Tak, trenerze, – odpowiedzieli. – to jest trudniejsze niż myśleliśmy”.
“W porządku, – odpowiedział. – idźcie do szatni, doprowadźcie się do porządku i wróćcie w następnym sezonie, spróbujcie jeszcze raz”.
Z tymi słowami odeszli z boiska ku szatni. Zdarzenie zapadło mi w pamięci tak żywo przez te wszystkie lata ze względu na to, co się wydarzyło dalej. Gdy odchodzących chłopaków obserwował trener kondycyjny, człowiek twardego karku, prowadzący taką musztrę i tak bardzo oddany doskonałości, oczy napełniły mu się łzami.
Wtedy wyszeptał cicho: “Ci chłopcy mogli być mistrzami. Mieli tylko dokończyć to ostatnie okrążenie i byliby już w drużynie”.
Zdumiało mnie to jak bardzo prawdziwie kochał ich i jak bardzo zbliżyli się do spełnienia swoich marzeń, tylko po to, aby odejść. Jeszcze dobitniej zostało to podkreślone przez wydarzenia następnych miesięcy, gdy zespół piłkarski University of Colorado grał w Notre Dame w Orange Bowl i wygrał Krajowe Mistrzostwa 1991 roku.
Na pewno oglądali zwody w telewizji, a przecież mogli być na boisku. A co z tobą? Czy zamierzasz zrezygnować w ostatnim okrążeniu, ponieważ jest tak trudno? Czy zamierzasz zejść z boiska i dopuścić do tego, aby twoje marzenia rozwiały się? Czy też uczepisz się zdecydowanie i przejdziesz cały dystans?
Biblia mówi: “sprawiedliwy mój z wiary żyć będzie; lecz jeśli się cofnie, nie będzie dusza moja miała w nim upodobania. Lecz my nie jesteśmy z tych, którzy się cofają i giną, lecz z tych, którzy wierzą i zachowują duszę” (Heb.10:38,39).
Dokończ to okrążenie, przyjacielu. Jesteś bliżej nagrody niż zdajesz sobie z tego sprawę!
- - - - - -
www.poznajpana.org
Szukając Boga
z 01 czerwca 2010
"Judasz tedy, wziąwszy oddział i sługi arcykapłanów i faryzeuszów, przyszedł tam z latarniami i z pochodniami, i z orężem. (4) Jezus zaś, wiedząc wszystko, co nań przyjść miało, wyszedł i zapytał ich: Kogo szukacie?"
Jn. 18:3-4 (ESV)
Oni szukali Boga! Nie wiedzieli o tym, oczywiście. Wykonywali zlecone im zadanie, a Judasz kończył trasakcję, którą zawarł z religijnymi przywódcami. Żołnierze byli na tropach człowieka, o którym powiedziano im, że to terrorysta. Chodzili po ciemku, nieśli pochodnie, ponieważ był ciemna noc. Mieli też ciemność w swych sercach, ponieważ nie widzieli Światłości, która była tuż przed ich oczyma.
Jan dobrze opowiada historię. Zaczyna tak: "W nim było życie, a życie było światłością ludzi. A światłość świeci w ciemności, lecz ciemność jej nie przemogła" (Jn. 1:4-5). Jezus przyszedł objawić ludzkości prawdziwą naturę Boga. On był i jest światłem, które powoduje rozproszenie ciemności zamieszania. Co za ironia! Oto teraz historia osiąga swój zenit, ci mężczyźni ciemności niosą pochodnie, aby znaleźć tego, który jest Światłością świata, lecz nie mogą go dostrzec. Postrzegają go jako wroga, podczas gdy jest On obiektem ich życiowych poszukiwań.
To samo dzieje się z całą ludzkością. Od czasu Ogrodu Eden mężczyźni i kobiety szukają po omacku tej społeczności, którą miał z Bogiem Adam. Zaślepieni egocentryczną arogancją, uważają Boga za przeciwnika, podczas gdy On jest ich jedyną nadzieją na nadanie jakiegokolwiek sensu ich życiowym doświadczeniom. Kiedy ich plany nie wychodzą tak jakby tego chcieli, oskarżają Boga i jego rządy, lecz kończą padając na wznak, gdy się tylko przedstawi.
Gdy mężczyźni z pochodniami i mieczami potykali się w tym ogrodzie, szukając powstańców, Jezus wyszedł naprzeciw nim. Zapytał: "Kogo szukacie?" Zauważ, że to nie oni kontrolowali przebiegu wydarzeń, choć mieli przy sobie miecze. Gdy Jezus przedstawił się, że jest ich celem, mówiąc; "Ja Jestem", padli wstecz. Ciemność nie może przezwyciężyć światłości,... nigdy.
Czy to możliwe, że walka, którą toczymy jest skierowana przeciwko Bogu incognito? Być może nie chodzi tutaj o te zewnętrzne okoliczności, które wydają się wywoływać tyle bólu. Może ten terrorysta, którego zidentyfikowaliśmy to nikt inny jak światłość naszego świata, której tak bardzo potrzebujemy.
"Otwórz nasze oczy, Panie, abyśmy wiedzieli to, co twoje światło ujawnia. Nie znamy siebie samych za dobrze i nie znamy ciebie na tyle dobrze, aby uspokoić nasze zmagania i odpocząć w twojej trosce".
z 01 czerwca 2010
"Judasz tedy, wziąwszy oddział i sługi arcykapłanów i faryzeuszów, przyszedł tam z latarniami i z pochodniami, i z orężem. (4) Jezus zaś, wiedząc wszystko, co nań przyjść miało, wyszedł i zapytał ich: Kogo szukacie?"
Jn. 18:3-4 (ESV)
Oni szukali Boga! Nie wiedzieli o tym, oczywiście. Wykonywali zlecone im zadanie, a Judasz kończył trasakcję, którą zawarł z religijnymi przywódcami. Żołnierze byli na tropach człowieka, o którym powiedziano im, że to terrorysta. Chodzili po ciemku, nieśli pochodnie, ponieważ był ciemna noc. Mieli też ciemność w swych sercach, ponieważ nie widzieli Światłości, która była tuż przed ich oczyma.
Jan dobrze opowiada historię. Zaczyna tak: "W nim było życie, a życie było światłością ludzi. A światłość świeci w ciemności, lecz ciemność jej nie przemogła" (Jn. 1:4-5). Jezus przyszedł objawić ludzkości prawdziwą naturę Boga. On był i jest światłem, które powoduje rozproszenie ciemności zamieszania. Co za ironia! Oto teraz historia osiąga swój zenit, ci mężczyźni ciemności niosą pochodnie, aby znaleźć tego, który jest Światłością świata, lecz nie mogą go dostrzec. Postrzegają go jako wroga, podczas gdy jest On obiektem ich życiowych poszukiwań.
To samo dzieje się z całą ludzkością. Od czasu Ogrodu Eden mężczyźni i kobiety szukają po omacku tej społeczności, którą miał z Bogiem Adam. Zaślepieni egocentryczną arogancją, uważają Boga za przeciwnika, podczas gdy On jest ich jedyną nadzieją na nadanie jakiegokolwiek sensu ich życiowym doświadczeniom. Kiedy ich plany nie wychodzą tak jakby tego chcieli, oskarżają Boga i jego rządy, lecz kończą padając na wznak, gdy się tylko przedstawi.
Gdy mężczyźni z pochodniami i mieczami potykali się w tym ogrodzie, szukając powstańców, Jezus wyszedł naprzeciw nim. Zapytał: "Kogo szukacie?" Zauważ, że to nie oni kontrolowali przebiegu wydarzeń, choć mieli przy sobie miecze. Gdy Jezus przedstawił się, że jest ich celem, mówiąc; "Ja Jestem", padli wstecz. Ciemność nie może przezwyciężyć światłości,... nigdy.
Czy to możliwe, że walka, którą toczymy jest skierowana przeciwko Bogu incognito? Być może nie chodzi tutaj o te zewnętrzne okoliczności, które wydają się wywoływać tyle bólu. Może ten terrorysta, którego zidentyfikowaliśmy to nikt inny jak światłość naszego świata, której tak bardzo potrzebujemy.
"Otwórz nasze oczy, Panie, abyśmy wiedzieli to, co twoje światło ujawnia. Nie znamy siebie samych za dobrze i nie znamy ciebie na tyle dobrze, aby uspokoić nasze zmagania i odpocząć w twojej trosce".
-
.anytsuJ:
Skąd wiesz? Mnie się wydaję, ze zapomniał o świecie.
-
piotrz: Ups, jak ten czas leci....Wiem, bo jest, działa i ma się dobrze, i można to osobiście sprawdzić, jak się Go tylko wpuści odrobinę do swego życia. Gwarantuję Ci, że Jego miłość zaspokoi wszystkie inne Twoje emocjonalne potrzeby, niczego nie wyrywając na siłę w zamian.
-
piotrz: Zajrzyj do linku powyżej.
The Subway Shuffle
James Ryle
“Nie szurajcie nogami ze wzrokiem wbitym w ziemię, zaabsorbowani własnymi sprawami. Spójrzcie w górę i baczcie na to, co dzieje się wokół Chrystusa, to tam odbywa się główna akcja. Patrzcie na sprawy z Jego perspektywy” (Kol. 3:2, The Message).
Kilka lat temu (2007) roku The Washington Post przeprowadził takie doświadczenie, którego celem było sprawdzenie upodobań i priorytetów ludzi. Gazeta zorganizowała koncert światowej sławy wirtuoza skrzypiec, Joshua Bell’a, który grał anonimowo przez godzinę 6 utworów Bacha w przejściu podziemnym metra. W tym czasie przeszło przez stację około 2000 osób z czego zaledwie 6 zatrzymało się na chwilę; około 20 osób dało mu w pośpiechu pieniądze, w sumie około 32.0$.
Nikt nie wiedział, że skrzypkiem był Joshua Bell ani że skrzypce na których grał warte były 3.5 miliona dolarów. Dwa dni przed tym wydarzeniem, na koncert Bella zostały wysprzedane wszystkie bilety do amfiteatru w Bostonie w średniej cenie 100$ za miejsce.
W pewnym momencie trzyletni chłopiec zatrzymał się, aby popatrzyć na skrzypka, lecz jego matka pociągnęła go w pośpiechu. Gdy tak szli dalej, chłopiec cały czas odwracał się patrząc w stronę muzyka. Podobnie działo się w przypadku kilkorga dzieci, lecz za każdym razem rodzic zmuszał je do dalszej drogi.
Pokazuje to jak łatwo pochłonięci przez nasze własne sprawy pędzimy tam i z powrotem po świecie, który wydaje się nigdy nie zatrzymywać. Pytanie, które musimy zadać sobie jest proste: “Jeśli nie mamy czasu, aby zatrzymać się i posłuchać jednego z najlepszych muzyków na świecie, grającego najlepszą muzykę jaką kiedykolwiek napisano na najwspanialszym instrumencie jaki kiedykolwiek zrobiona, to jak wiele innych rzeczy tracimy?”
Paweł napisał: “Nie powłóczcie nogami, ze wzrokiem wbitym w ziemię, zaabsorbowani sprawami stojącymi przed wami. Spójrzcie w górę i bądźcie czujni na to, co dzieje się wokół Chrystusa, to tam odbywa się akcja. Patrzcie na sprawy z Jego perspektywy“
Może warto byłoby dziś poświęcić chwilę czasu, aby świadomie wznieść swoją wizje i spojrzeć na coś, co Pan robi w naszym świecie, małe czy duże. Szukajcie tego a znajdziecie, a gdy już znajdziesz, może sam uwolnisz się od tego szurania nogami.
---------------------
Więcej na:
www.PoznajPana.pl
James Ryle
“Nie szurajcie nogami ze wzrokiem wbitym w ziemię, zaabsorbowani własnymi sprawami. Spójrzcie w górę i baczcie na to, co dzieje się wokół Chrystusa, to tam odbywa się główna akcja. Patrzcie na sprawy z Jego perspektywy” (Kol. 3:2, The Message).
Kilka lat temu (2007) roku The Washington Post przeprowadził takie doświadczenie, którego celem było sprawdzenie upodobań i priorytetów ludzi. Gazeta zorganizowała koncert światowej sławy wirtuoza skrzypiec, Joshua Bell’a, który grał anonimowo przez godzinę 6 utworów Bacha w przejściu podziemnym metra. W tym czasie przeszło przez stację około 2000 osób z czego zaledwie 6 zatrzymało się na chwilę; około 20 osób dało mu w pośpiechu pieniądze, w sumie około 32.0$.
Nikt nie wiedział, że skrzypkiem był Joshua Bell ani że skrzypce na których grał warte były 3.5 miliona dolarów. Dwa dni przed tym wydarzeniem, na koncert Bella zostały wysprzedane wszystkie bilety do amfiteatru w Bostonie w średniej cenie 100$ za miejsce.
W pewnym momencie trzyletni chłopiec zatrzymał się, aby popatrzyć na skrzypka, lecz jego matka pociągnęła go w pośpiechu. Gdy tak szli dalej, chłopiec cały czas odwracał się patrząc w stronę muzyka. Podobnie działo się w przypadku kilkorga dzieci, lecz za każdym razem rodzic zmuszał je do dalszej drogi.
Pokazuje to jak łatwo pochłonięci przez nasze własne sprawy pędzimy tam i z powrotem po świecie, który wydaje się nigdy nie zatrzymywać. Pytanie, które musimy zadać sobie jest proste: “Jeśli nie mamy czasu, aby zatrzymać się i posłuchać jednego z najlepszych muzyków na świecie, grającego najlepszą muzykę jaką kiedykolwiek napisano na najwspanialszym instrumencie jaki kiedykolwiek zrobiona, to jak wiele innych rzeczy tracimy?”
Paweł napisał: “Nie powłóczcie nogami, ze wzrokiem wbitym w ziemię, zaabsorbowani sprawami stojącymi przed wami. Spójrzcie w górę i bądźcie czujni na to, co dzieje się wokół Chrystusa, to tam odbywa się akcja. Patrzcie na sprawy z Jego perspektywy“
Może warto byłoby dziś poświęcić chwilę czasu, aby świadomie wznieść swoją wizje i spojrzeć na coś, co Pan robi w naszym świecie, małe czy duże. Szukajcie tego a znajdziecie, a gdy już znajdziesz, może sam uwolnisz się od tego szurania nogami.
---------------------
Więcej na:
www.PoznajPana.pl
-
piotrz: Hehe... Byłem, brahu, przez prawie 30 lat, nic i nikt mnie nie tam zawróci.
-
krzysztofpajor: Fajna historyjka
Chyba mi się statystki poprawią... tym razem po miesiącu.
- - - - - - - - - - - - - -
James Ryle
"Krain umarłych i otchłań są nienasycone; także oczy ludzkie nigdy się nie nasycą".
(Przyp. 27:20)
Przekład "Biblia we współczesnym angielskim" ujmuje to tak: "Śmierć i Grób zawsze są nienasycone, podobnie i my". Jest w nas coś podobnego do Śmierci i Grobu; nigdy nie zaspokojona żądza: więcej, więcej. Jest to raczej niepokojące porównanie, nie sądzisz?
Księga Przypowieści sięga jeszcze do innego miejsca, aby wyjaśnić to samo: "Pijawka ma dwie córki, którym na imię Daj! Daj!. Trzy są rzeczy nienasycone owszem cztery, które nigdy nie powiedzą: Dosyć! Kraina umarłych, łono niepłodne, ziemia niesyta wody i ogień (Przyp. 30:15-16, Message).
Chciwość w ludzkim sercu jest jak jedna z tych rzeczy; śmierć, piekło, niepłodne łono, sucha ziemia, ogień w lesie i pijawki. Nigdy niezaspokojone, zawsze chcące więcej i więcej, nigdy niezdolne, aby powiedzieć: Dosyć!
Lew Tołstoj opowiada historię o farmerze, który miał silną żądzę ziemi, aż w końcu usłyszał o tanim kawałki ziemi wśród Baszkirów. Sprzedał wszystko, co posiadał, wybrał się w długą drogę na ich obszar i umówił się z nimi na zakup. Za tysiąc rubli mógł kupić tyle ziemi, ile był w stanie obejść w ciągu jednego dnia.
Następnego ranka wyszedł i udał się w jednym kierunku, po czym skręcił w lewo. Zbaczał wiele razy w różnych kierunkach, aby obejść dodatkowe miejsca, gdzie była dobra gleba. W chwili, gdy zrobił ostatni zwrot, zdał sobie sprawę z tego, że zaszedł za daleko. Zaczął wracać biegiem, najszybciej jak potrafił do punktu wyjścia, aby zdążyć przed zachodem słońca. Biegł coraz szybciej i szybciej, w końcu zatoczył się i upadł w poprzek punktu startowego z zachodem słońca. Padł tam martwy. Pochowali go w małej dziurze, całej ziemi, która mu była potrzebna.
Najczęściej, gdy czegoś chcesz tak bardzo, że nie możesz bez tego wytrzymać, gdy to już dostaniesz, okazuje się, że tak naprawdę to w ogóle nie o to ci chodziło. Wtedy, zamiast być błogosławieństwem, staje się przekleństwem.
Strzeż swego serca przed pożądaniem czegoś więcej i więcej; ponieważ możesz zostać pochłonięty właśnie przez to za czym gonisz.
- - - - - -
Więcej na:
www.PoznajPana.pl
- - - - - - - - - - - - - -
“Gimme! Gimme! Gimme!”
James Ryle
"Krain umarłych i otchłań są nienasycone; także oczy ludzkie nigdy się nie nasycą".
(Przyp. 27:20)
Przekład "Biblia we współczesnym angielskim" ujmuje to tak: "Śmierć i Grób zawsze są nienasycone, podobnie i my". Jest w nas coś podobnego do Śmierci i Grobu; nigdy nie zaspokojona żądza: więcej, więcej. Jest to raczej niepokojące porównanie, nie sądzisz?
Księga Przypowieści sięga jeszcze do innego miejsca, aby wyjaśnić to samo: "Pijawka ma dwie córki, którym na imię Daj! Daj!. Trzy są rzeczy nienasycone owszem cztery, które nigdy nie powiedzą: Dosyć! Kraina umarłych, łono niepłodne, ziemia niesyta wody i ogień (Przyp. 30:15-16, Message).
Chciwość w ludzkim sercu jest jak jedna z tych rzeczy; śmierć, piekło, niepłodne łono, sucha ziemia, ogień w lesie i pijawki. Nigdy niezaspokojone, zawsze chcące więcej i więcej, nigdy niezdolne, aby powiedzieć: Dosyć!
Lew Tołstoj opowiada historię o farmerze, który miał silną żądzę ziemi, aż w końcu usłyszał o tanim kawałki ziemi wśród Baszkirów. Sprzedał wszystko, co posiadał, wybrał się w długą drogę na ich obszar i umówił się z nimi na zakup. Za tysiąc rubli mógł kupić tyle ziemi, ile był w stanie obejść w ciągu jednego dnia.
Następnego ranka wyszedł i udał się w jednym kierunku, po czym skręcił w lewo. Zbaczał wiele razy w różnych kierunkach, aby obejść dodatkowe miejsca, gdzie była dobra gleba. W chwili, gdy zrobił ostatni zwrot, zdał sobie sprawę z tego, że zaszedł za daleko. Zaczął wracać biegiem, najszybciej jak potrafił do punktu wyjścia, aby zdążyć przed zachodem słońca. Biegł coraz szybciej i szybciej, w końcu zatoczył się i upadł w poprzek punktu startowego z zachodem słońca. Padł tam martwy. Pochowali go w małej dziurze, całej ziemi, która mu była potrzebna.
Najczęściej, gdy czegoś chcesz tak bardzo, że nie możesz bez tego wytrzymać, gdy to już dostaniesz, okazuje się, że tak naprawdę to w ogóle nie o to ci chodziło. Wtedy, zamiast być błogosławieństwem, staje się przekleństwem.
Strzeż swego serca przed pożądaniem czegoś więcej i więcej; ponieważ możesz zostać pochłonięty właśnie przez to za czym gonisz.
- - - - - -
Więcej na:
www.PoznajPana.pl
Może się komuś przyda:)
Co cię uszczęśliwia.
Linda S. Mintle
Uśmiałam się czytając taki nagłówek w USA Today: "Psycholodzy już wiedzą, co sprawia, że ludzie są szczęśliwi". Nie wiedziałam, że szczęście jest tajemnicą, którą trzeba odkryć dzięki mojej wspaniałej profesji! Zdumiona, zaczęłam czytać. Cóż to za ekscytujące odkrycia?
Jeśli czytasz Biblię, nie zaskoczy cię to badanie, a tylko potwierdzi Boże metody działania.
1. Najszczęśliwsi ludzie na świecie to ci, którzy spędzają najmniej czasu samotnie, a dążą do intymności i osobistego wzrostu. Gdy to czytam natychmiast myślę o Jezusie. On był bardzo aktywny jeśli chodzi o społeczność. Poświęcił swoje życie dla wiernej grupy swych uczniów i doprowadził do powstania intymnego kręgu 12 mężczyzn. Przez nich założył kościół. W pierwszym kościele najważniejsza była społeczność, intymność i osobisty wzrost.
2. Szczęśliwi ludzie nie osądzają siebie na podstawie tego co inni mają lub robią, to znaczy nie porównują siebie z innymi. Biblia wyraźnie mówi, że nie mamy mierzyć siebie miarą innych, lecz wyłącznie Słowem Bożym. Gdy jesteśmy posłuszni Słowu Bożemu i chcemy podobać się Jemu, nie brakuje błogosławieństwa i zadowolenia.
3.Materializm jest toksyczny dla szczęścia. Przypowieść o młodym bogaczu z Ewangelii Mateusza wskazuje właśnie na to. Pomimo swego bogactwa ten człowiek chciał czegoś więcej - życia wiecznego. Jezus podkreślił wagę zachowywania przykazań, lecz powiedział, że potrzeba jeszcze czegoś więcej. Musiał sprzedać to, co posiadał i ruszyć za Jezusem. Niestety, młodzieniec wybrał materialne posiadłości zamiast Chrystusa i odszedł "zasmucony".
4. Optymizm jest ważny, nawet w trudnych czasach. Dzięki Chrystusowi, nadziei jest mnóstwo. Jeremiasz ogłosił (32:17): "Ach, Wszechmocny Panie! Oto Ty uczyniłeś niebo i ziemię wielką swoją mocą i swoim wyciągniętym ramieniem; nie ma nic niemożliwego dla ciebie". W ostatnim rozdziale Księgi Joba, gdy już tak wiele wycierpiał i tak bardzo został wypróbowany, krzyczy: "Wiem, że Ty możesz wszystko, i że żaden twój zamysł nie jest dla ciebie niewykonalny" (Jb 42:2). W Biblii mamy mnóstwo przykładów ludzi, którzy nie dali się sponiewierać okolicznościom czy wydarzeniom. Ich nadzieja była złożona w Panu, a końcowym efektem był pokój i odpocznienie.
5. Liczy się działanie. Nie tylko to w co wierzysz czy jakie masz poglądy na życie ma udział w twoim poczuci szczęścia. Ludzie, którzy oddają siebie innym i nie są pochłonięci sobą, są bardziej zadowoleni z życia. I nic zaskakującego tutaj. Bóg dał swego jednorodzonego Syna, ostateczny dar ofiarny. Dawanie jest biblijną zasadą, czy to jeśli chodzi o finanse, służbę, żywność, schronienie, czas czy talent. Wynikiem dawania jest błogosławieństwo.
6. Ludzie szczęśliwi znają swoje mocne strony i korzystają z nich. Jesteśmy stewardami Bożych darów i mamy używać ich na Jego chwałę. Jeśli działasz w tych darach i robisz to, do czego cię Bóg wyposażył, jesteś szczęśliwy. Psycholodzy nazywają ten ruch "strumieniem". Ludzie wiary "płyną" w Duchu.
7. Ludzie wdzięczni są szczęśliwi. Na wieki jesteśmy wdzięczni za Jezusa i Jego ofiarę, i za wszystko, co Bóg robi dla nas. Ze szczerej wdzięczności wypływa szczęście.
8. Najsilniejsze powiązanie ze szczęściem ma chęć przebaczania. Korzyści z przebaczenia są doskonale udokumentowane psychologicznie. Dla wszystkich wierzących przebaczenie nie jest opcją, lecz przykazaniem Jezusa. Przebaczamy innym, ponieważ On nam przebaczył.
Całe to poszukiwanie szczęścia na nic się nie zda, jeśli nie prowadzi do Tego, w którym można znaleźć zadowolenie. Prawdziwe szczęście nie jest związane ze zdarzeniami, pieniędzmi, władzą, sławą czy czymkolwiek innym z czym kojarzy je nasza kultura. Szczęście to wybór, jak głosi Pismo: "Szczęśliwi lud, któremu tak się powodzi. Szczęśliwy lud, którego Bogiem jest Pan" (Ps. 144:15).
W tym nowym roku niech twoim celem będzie szczęście, do którego dojdziesz zgodnie z powyższymi wskazówkami. W poszukiwaniu satysfakcji patrz na Boga i ucz się ufać Jego suwerenności i wszechwiedzy. Bądź Mu posłuszny i wierz, że ON we wszystkim współdziała ku dobremu. Pamiętaj, masz dostęp do Jego radości i właśnie to cię wzmacnia.
Co cię uszczęśliwia.
Linda S. Mintle
Uśmiałam się czytając taki nagłówek w USA Today: "Psycholodzy już wiedzą, co sprawia, że ludzie są szczęśliwi". Nie wiedziałam, że szczęście jest tajemnicą, którą trzeba odkryć dzięki mojej wspaniałej profesji! Zdumiona, zaczęłam czytać. Cóż to za ekscytujące odkrycia?
Jeśli czytasz Biblię, nie zaskoczy cię to badanie, a tylko potwierdzi Boże metody działania.
1. Najszczęśliwsi ludzie na świecie to ci, którzy spędzają najmniej czasu samotnie, a dążą do intymności i osobistego wzrostu. Gdy to czytam natychmiast myślę o Jezusie. On był bardzo aktywny jeśli chodzi o społeczność. Poświęcił swoje życie dla wiernej grupy swych uczniów i doprowadził do powstania intymnego kręgu 12 mężczyzn. Przez nich założył kościół. W pierwszym kościele najważniejsza była społeczność, intymność i osobisty wzrost.
2. Szczęśliwi ludzie nie osądzają siebie na podstawie tego co inni mają lub robią, to znaczy nie porównują siebie z innymi. Biblia wyraźnie mówi, że nie mamy mierzyć siebie miarą innych, lecz wyłącznie Słowem Bożym. Gdy jesteśmy posłuszni Słowu Bożemu i chcemy podobać się Jemu, nie brakuje błogosławieństwa i zadowolenia.
3.Materializm jest toksyczny dla szczęścia. Przypowieść o młodym bogaczu z Ewangelii Mateusza wskazuje właśnie na to. Pomimo swego bogactwa ten człowiek chciał czegoś więcej - życia wiecznego. Jezus podkreślił wagę zachowywania przykazań, lecz powiedział, że potrzeba jeszcze czegoś więcej. Musiał sprzedać to, co posiadał i ruszyć za Jezusem. Niestety, młodzieniec wybrał materialne posiadłości zamiast Chrystusa i odszedł "zasmucony".
4. Optymizm jest ważny, nawet w trudnych czasach. Dzięki Chrystusowi, nadziei jest mnóstwo. Jeremiasz ogłosił (32:17): "Ach, Wszechmocny Panie! Oto Ty uczyniłeś niebo i ziemię wielką swoją mocą i swoim wyciągniętym ramieniem; nie ma nic niemożliwego dla ciebie". W ostatnim rozdziale Księgi Joba, gdy już tak wiele wycierpiał i tak bardzo został wypróbowany, krzyczy: "Wiem, że Ty możesz wszystko, i że żaden twój zamysł nie jest dla ciebie niewykonalny" (Jb 42:2). W Biblii mamy mnóstwo przykładów ludzi, którzy nie dali się sponiewierać okolicznościom czy wydarzeniom. Ich nadzieja była złożona w Panu, a końcowym efektem był pokój i odpocznienie.
5. Liczy się działanie. Nie tylko to w co wierzysz czy jakie masz poglądy na życie ma udział w twoim poczuci szczęścia. Ludzie, którzy oddają siebie innym i nie są pochłonięci sobą, są bardziej zadowoleni z życia. I nic zaskakującego tutaj. Bóg dał swego jednorodzonego Syna, ostateczny dar ofiarny. Dawanie jest biblijną zasadą, czy to jeśli chodzi o finanse, służbę, żywność, schronienie, czas czy talent. Wynikiem dawania jest błogosławieństwo.
6. Ludzie szczęśliwi znają swoje mocne strony i korzystają z nich. Jesteśmy stewardami Bożych darów i mamy używać ich na Jego chwałę. Jeśli działasz w tych darach i robisz to, do czego cię Bóg wyposażył, jesteś szczęśliwy. Psycholodzy nazywają ten ruch "strumieniem". Ludzie wiary "płyną" w Duchu.
7. Ludzie wdzięczni są szczęśliwi. Na wieki jesteśmy wdzięczni za Jezusa i Jego ofiarę, i za wszystko, co Bóg robi dla nas. Ze szczerej wdzięczności wypływa szczęście.
8. Najsilniejsze powiązanie ze szczęściem ma chęć przebaczania. Korzyści z przebaczenia są doskonale udokumentowane psychologicznie. Dla wszystkich wierzących przebaczenie nie jest opcją, lecz przykazaniem Jezusa. Przebaczamy innym, ponieważ On nam przebaczył.
Całe to poszukiwanie szczęścia na nic się nie zda, jeśli nie prowadzi do Tego, w którym można znaleźć zadowolenie. Prawdziwe szczęście nie jest związane ze zdarzeniami, pieniędzmi, władzą, sławą czy czymkolwiek innym z czym kojarzy je nasza kultura. Szczęście to wybór, jak głosi Pismo: "Szczęśliwi lud, któremu tak się powodzi. Szczęśliwy lud, którego Bogiem jest Pan" (Ps. 144:15).
W tym nowym roku niech twoim celem będzie szczęście, do którego dojdziesz zgodnie z powyższymi wskazówkami. W poszukiwaniu satysfakcji patrz na Boga i ucz się ufać Jego suwerenności i wszechwiedzy. Bądź Mu posłuszny i wierz, że ON we wszystkim współdziała ku dobremu. Pamiętaj, masz dostęp do Jego radości i właśnie to cię wzmacnia.



-
Wioletta Sadowska:
Pokaż wszystkie (1) ›